|
Wady wykonania i wady montażu okien
Teoretyczne zasady montażu, sprawdzone na drodze licznych badań, powinny
być wprowadzane w praktyce. Na tym polega postęp, teoria jest bowiem źródłem
postępu i zawsze wyprzedza praktykę. Praktycy, jak np. montażyści, na
ogół nie lubią postępu, nie lubią jak teoria im coś narzuca, np. zasady
i metody prawidłowego montażu - oni wiedzą swoje, mają swoje przyzwyczajenia,
czym to się kończy przekonanie się sami. Przedstawione będą, zilustrowane
fotografiami, wady wykonania a przede wszystkim wady montażu okien wynikające
z lekceważenia teorii, ze złych przyzwyczajeń, z oszczędności, ze złej
"socjalistycznej" roboty.
Przedstawione wady wykonania i montażu okien są tak różnorodne i powszechne,
tak że nawet ja na ogół odporny na wady okien jestem przytłoczony uzyskanym
materiałem - nie spodziewałem się, że może być tak źle. Tak to jest jak
praktyka rozmija się z teorią jak się wprowadza oszczędności. Takiego
materiału nie prezentowano jeszcze w Kwartalniku OKNO.
Zdjęcia zostały ponumerowane a prezentowany na nich materiał szczegółowo
opisany. Nie podaję nazw systemów okien, napisy na pozostawionych foliach
ochronnych identyfikujące system zostały wyretuszowane. Nie system okien
jest winny ale producent okien lub ekipa montażowa.
Bohaterem zaprezentowanych fotografii są systemy bardzo popularne a producenci
przedstawionych okien uznani i znani. Nie podaję również nazw producentów
i nazw firm montażowych, każdy z nich będzie miał szansę naprawy własnych
błędów. W odpowiednim czasie dostaną oni do wglądu ekspertyzy nieprawidłowo
wykonanych lub źle zamontowanych okien. Kilku z nich czeka wymiana okien
lub ich naprawa, niezbędny też będzie ponowny montaż.
Producenci udzielają wieloletnich gwarancji na okna ale można odnieść
wrażenie, że ich zakres i zasięg niejednokrotnie kończy się za bramą zakładu
produkcyjnego. Z własnych doświadczeń wiem, że producenci winni niskiej
jakości wyprodukowanych czy też nieprawidłowo zamontowanych okien bardzo
niechętnie dokonują usuwania usterek czy wymiany okien. Często sprawa
trafia do sądu, lub firma zmienia szyld - źle to o nich świadczy. Po lekturze
niniejszego materiału każdy będzie mógł sprawdzić, czy nowe okna w jego
mieszkaniu zostały zamontowane w sposób prawidłowy.
Niniejsza publikacja nie ma na celu zniechęcenia potencjalnych nabywców
od zakupu okien z PVC dlatego też jako przeciwwagę w części drugiej zaprezentowano
szczegółową historię montażu prawidłowego.

Fot A-1. Warszawa - Służewiec. Na te okna spoglądam zawsze jak wychodzę
do własnego ogródka. Barwę kwiatów, zieleń trawy i różnych krzewów psuje
widok prezentowanych na fot A-1 wbudowanych okien i wielkich krat. Ościeża
są niewykończone, kraty skorodowane a z okien zwisa smętnie pozostawiona
folia ochronna. Czekam pokornie aż widok okien zostanie zasłonięty przez
rosnące krzewy. Wielokrotne pisma do właściciela obiektu nie odnoszą żadnego
skutku.

Fot A-2 . Fot A-2 przedstawia jedno z czterech okien z fot A-1. Szczegóły
niedokończonego montażu są bardziej widoczne. W miarę upływu czasu z okna
złuszcza się powoli folia ochronna. Pozostawianie folii ochronnej na oknach
to zjawisko bardzo powszechne, takie okna straszą latami swoim łaciatym
kolorem. Nieusunięta folia przywiera trwale do profili PVC.

Fot A-3. Fot A-3 przedstawia szczegół okna z fot A-2. Brak jest zewnętrznych
parapetów blaszanych, szlichta podparapetowa jest już popękana a otwory
odwadniające ramę ościeżnicy zostały dokładnie zacementowane - zaznaczono
je czerwonymi gwiazdkami. Pomiędzy ramą okna a cementową szlichtą parapetu
pozostawiono centymetrową szczelinę w którą wwiewane jest zimne powietrze,
okno nie ma uszczelnienia od spodu.

Fot B-1. Warszawa-Mokotów. Okno widoczne na fot B-1 zamontowano bezpośrednio
na murku podokiennym, bez wykonania uszczelnienia styku ramy okna z murem
podokiennym. Okno przy montażu przysunięto do węgarków bocznych z pozostawieniem
wymaganej szczeliny, która tylko częściowo została wypełniona pianką PU
- gwiazdki. Nałożenie pianki PU jest niewystarczające a ponadto zestalona
pianka nie została osłonięta przed wpływami czynników atmosferycznych.
Na dolnym ramiaku pozostawiono folię ochronną. Stary blaszany parapet
zewnętrzny nie został umocowany, pomiędzy ramą ościeżnicy a krawędzią
parapetu pozostawiono szczelinę o szerokości około 20 mm. Pod parapet
wcieka woda opadowa spływająca z okna, widoczne są białe zacieki wody
wypływającej spod parapetu a jednocześnie następuje korodowanie gzymsu
podokiennego - spękania.

Fot B-2. Podobnie nieprawidłowo zamontowano drugie okno przedstawione
na fot B-2. W tym oknie w ogóle nie wykonano zaizolowania szczeliny pomiędzy
płaszczyzną ramy okna a węgarkiem. W szczelinę można swobodnie wsunąć
rękę a głębokość szczeliny wynosi około 6 cm. Z powodu braku uszczelnienia
styku okna z murem odsłonięte ościeża narażone są na przyspieszoną degradację
od zawilgoceń i zacieków wody i wwiewania zimnego powietrza w wyniku czego
od wewnątrz ściany przy oknie są zimne i zawilgocone.
Fot B-3. Fotografia B-3 przedstawia szczegół okna z fot B-2. Wyraźnie
widoczna jest pozostawiona niezaizolowana termicznie i przeciwwilgociowo
szczelina na styku ramy okna z węgarkiem. Widać też strzępy niestarannie
usuniętej folii ochronnej. Woda spływająca po oknie wcieka pod parapet
zewnętrzny.

Fot C-1. Warszawa-Mokotów. Zamontowano cztery okna i drzwi balkonowe.
Na fot C-1 pokazany jest nieprawidłowy sposób osadzenia drzwi balkonowych
bezpośrednio na klepkach drewnianej podłogi. Przy opadach deszczu, lub
przy topnieniu nawianego na taras śniegu, spod ramy drzwi przecieka do
mieszkania woda. Poziom posadzki tarasu jest wyższy od poziomu podłogi,
ponadto brak jest zewnętrznych obróbek blacharskich. Styk ramy z podłogą
został prowizorycznie zaklejony taśmą.

Fot C-2. Fot C-2 przedstawia szczegół osadzenia drzwi balkonowych. Po
odklejeniu taśmy w szczelinę pomiędzy ramę drzwi a posadzką podłogi wsunąć
można swobodnie nóż, ostrze noża przechodzi na drugą stronę osadzenia
drzwi. Przez szczelinę, poza przeciekami wody opadowej, następuje przedmuch
zimnego powietrza. Klepki podłogi są wilgotne.
Fot
C-3. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że przedstawione na fot C-3 okno
jest dobre i zamontowano je bez wad. Niestety tak nie jest. Okno na bokach
zamontowano dwoma kotwami - na dole i na górze - brak jest natomiast kotwy
pośrodku wysokości okna. Brak kotwy sygnalizuje czerwona gwiazdka, podobnie
brak jest zamocowania z lewej strony okna. Okno to ponadto nie ma żadnego
mocowania w progu. Szerokość okna wynosi 200 cm. brak jest więc w progu
co najmniej trzech kotew progowych. W nadprożu okna zastosowane zostały
dwie kotwy. Obecność kotew lub ich brak można wykryć wykrywaczem do metalu
wykrywacz taki można kupić w sklepie budowlanym. Dodatkowo w poziomych
ramiakach skrzydeł wszystkich okien brak jest usztywnień. Brak usztywnień
ram skrzydeł jest niezgodny z dokumentacją. Brak usztywnień wykryto wykrywaczem
do metalu.
strona: 1 | 2
| 3
| 4
| 5
| 6
| 7
| 8

|